dev, test, pracowania itp - strona służąca kombinowaniu z php, mysql i innymi / jacek G

Życie Mnie Szczypie

Ostatnio życie szczypie mnie w dupę.

Że się tak wyrażę :D.

Szczypie, w sensie że się upomina, pogania, że już najwyższy czas...

No właśnie, na co czas?

Z jednej strony przekaz wydaje się nie do końca konkretny, aczkolwiek z grubsza wiem o co chodzi. Najwyższy czas spełnić swe życiowe cele, wziąć się za ich realizacje.

Niby nic nowego, żadna to nowość. Stany te bywały już wcześniej, kiedy czułem, wręcz rozpaczliwie, by przejść z marzenia do działania i jak zwykle kończyło się bezwzględnie tak samo.. porażką. Nic nigdy, mimo śmiałych planów nie drgnęło, a wręcz rozkładało się jak kilkudniowy trup. Czy teraz miało by być inaczej? A raczej pytanie powinno brzmieć: Czemu teraz miało by być inaczej?

Hmm... no cóż. Nie w sposób jest przewidzieć właściwie cokolwiek. Nieśmiało jednak dostrzegam pewną zmianę, czy też różnicę między obecnym poczuciem realizacji życiowej, a tymi poprzednimi, które zakończy fiaskiem.

Coś ostatnio dociera do mnie, chyba po raz pierwszy na poważnie... że to życie, które teraz obecnie mam, nie będzie trwać wiecznie. Mało tego, życie składa się z etapów, w których odpowiednio do wieku możemy podjąć działania, które zaowocują na przyszłość, a czas leci, jeśli mam coś zrealizować, to teraz mam ten etap młodości by podjąć należyte kroki działania, bo potem może być za późno.

Jest coś jeszcze. Nie mam poczucia przy tym że czas mnie goni, to jest tego stresu czy żalu. Nie odczuwam tej trwogi, gdy myślę o tym że kiedyś się zestarzeje, że kiedyś to życie się skończy, będąc jednocześnie tego świadom i wiem że muszę zacząć działać. Trochę to wydaje się może nieskładne, ale tak właśnie jest. Być może ugruntowuje się moja wiara na temat tego co pozazmysłowe i stąd taki efekt.

Jednak, to wszystko nie ma sensu gdy realizując cel, tak na prawdę nie wiem co chcę realizować. Zawsze miałem ich pełno, zawszę cała masa, często nawet wykluczając się nawzajem. Czy oto zbliża się czas wyboru konkretnej drogi życiowej? A może właśnie przesadzam i za bardzo to wszystko wyolbrzymiam? Wszak może to tylko kolejne uczucie, które pomimo swej odmienności od poprzednich przeminie tak samo jak one.. a może nie, a może już czas bym wziął się za swoją przyszłość?

Jedno jest pewne, tak czy siak, spróbuje.

Ha! Tylko czego konkretnie? ;). Jak mówiłem, brak narazie sprecyzowanego celu... no tak na prawdę to niezupełnie. Bo od wielu dni jedno z mych marzeń nagle bardzo się mocno zaktywizowało i wyraźnie podsuwa mi mój cel. To nie jest byle co, ja tego na prawdę pragnę, i ciężko byłoby mi z tego zrezygnować na rzecz innego marzenia. Wspominałem już kiedyś o tym... otóż marzy mi się rodzinny dom dziecka.

Kto trochę się orientuje, ten raczej się nie zdziwi jak krytycznie ma się sprawa w naszym kraju. Niestety zdecydowana większość dzieci, trafia do normalnego domu dziecka, które nie spełniają zbyt dobrze swej roli. Są przepełnione, nie najlepiej wyposażone, brak rodzin zastępczych, i jak się nawet okazuje, domy dziecka często fatalnie wpływają na ogólny rozwój dziecka, w tym nawet intelektualny, grożą aspołecznością. Od dawna na zachodzie Europy domy dziecka są zamykane, a Wlk Brytanii, Norwegii czy np w Słowenii przestały już w ogóle istnieć (istnieją tyle te przeznaczone dla trudnej młodzieży). Polska oczywiście nadal w ogonie. Rodzinnych domów dziecka jest jedynie ponad 200, gdzie przebywa mniej więcej od kilku do kilkunastu dzieci (częściej kilka), to policzcie sobie ile to dzieci razem... i porównajcie do domów dziecka, gdzie przebywa łącznie wg danych ponad 20.000 dzieci. Brakuje rodzin zastępczych, to kolejny minus. Co gorsza brak jest dobrej promocji wśród społeczeństwa by ich uświadamiać, zachęcać do bycia rodzicami zasŧępczymi, czy po prostu pomóc zmieniać sytuację, uświadomić że już dawno bzdurą jest że dzieckiem osieroconym najlepiej zajmie się państwo, a te właśnie umieszcza je w domach dziecka. Tu jest kolejny problem.. państwo. Brak polityki w tej sprawie, wszyscy na swych stołkach, zarówno urzędnicy jak i politycy mają wszystko po prostu gdzieś i zapełniają tylko kolejne domy dziecka. Na szczęście rodzinne domy dziecka, systematycznie zwiększają w naszym kraju swą liczebność, choć niestety nadal zdani są często na samych siebie, prosząc o różne dary od zwykłych ludzi, bo na państwo nie ma co liczyć, brak kasy w budżecie (inaczej nie starczyło by im na Gruzję, kościoły, limuzyny które wymieniać trzeba co roku >sic!<). Wszyscy także zgodnie potwierdzają, że walka z urzędnikami, całą biurokracją i papierami by wreszcie postawić taki dom, to prawdziwa masakra.

Trzeba coś z tym po prostu zrobić, a ja zamierzam mieć w tym swój udział.. tyle że.. nie sam. Potrzebny mi do tego ktoś jeszcze, o tym samym zapale, celach, powołaniu itp. No cóż, wiadomo, rodzinne domy dziecka prowadzone są w końcu przez rodziców zastępczych, no a tych jak wiadomo jest dwoje. Kurde, muszę mieć żonę! :D. Nie wyobrażam sobie i tak, prowadzenia takiej działalności bez ukochanej u mym boku, by razem się wspierać, razem pokochać to co na miłość bez wątpienia zasługuje, by razem coś stworzyć. Jednocześnie muszę uważać by zachować sprawiedliwą równowagę o której zawsze marzyłem w swoich związkach, wszyscy równo musimy dzielić się obowiązkami i ostro tępić wszelkie stereotypy typu "kobieta do garów", każdy ma się zajmować domem i dziećmi bez wyjątku czy to się ma pracę czy nie, a jak kobieta chce iść do pracy to proszę bardzo, ja wtedy mogę zostać w domu na całe dnie, a potem możemy się zamieniać. Oczywiście to na razie tylko słowa, a kto wie jak będzie przecież w prawdziwym życiu, ale sprawę pozostawiam jednak otawrtą i na pewno coś wspólnie sprawiedliwie wypracujemy.

Heh.. najpierw jednak muszę się za siebie wziąć, bo tak to nigdy mnie żadna nie zechce :D. No wiadomo że nie tylko wygląd się liczy, ale i tak się przyda, zawsze chciałem po prostu zadbać o siebie lepiej niż dotychczas, a skoro mam ku temu możliwości to czemu bym nie miał tego zrobić, chce zdrowo wyglądać. Zresztą nie tylko o to chodzi. Chciałbym posiąść wiele nowych umiejętności, które mogą mi się przydać. Jak np. jakieś drobne sprawy związane z majsterkowaniem, naprawami czegoś... choć ja do tego i tak nie mam głowy xD, może lepiej zostawię to fachowcom bo se jeszcze krzywdę zrobię :D. Gotować za to zacznę się uczyć, coś tam co prawda potrafię, ale trzeba to znacznie poprawić. Tak! W tym tygodniu zaczynamy pichcić :P. Na pewno jest coś jeszcze co powinienem opanować, ale to się jeszcze niedługo wszystko ładnie i klarownie rozplanuje., choć i tak wiem że wezmę się za swój angielski i... japoński :D, tak! Zaczynam się uczyć tego pięknego języka :P. Po co? Nie ukrywam że oba języki przydadzą się w przyszłości choćby w celach zarobkowych. Muszę przecież mieć skądś pieniądze, kapitał, by mieć za co zbudować ten cały dom no nie? A że obecnie zachodnie gospodarki są w recesji, to może na dalekim wschodzie mi się powiedzie :P, a jakie bym tam umiejętności masażu nowe zdobył! No i po za tym lubię japoński i zawsze chciałem go umieć, a co! Jak szaleć to szaleć, a życie tylko jedno.

Co do tego kapitału, mam jeszcze jeden pomysł, nie nowy powiem szczerze. To nie takie proste, ale możliwe... pisać książki. Raz, spełniam swe marzenie o napisaniu książki. Dwa, dziele się swoim światem. Trzy, kolejny dochód finansowy by wspomóc swój cel. Pierwsze rysy pierwszej książki już nawet są ;). przygotowałem już nawet linuksa do takiej pracy, zakładając nawet oddzielne konto na nim, które będzie przeznaczone tylko do pisania.

Nawet jeśli lipa z książki wyjdzie, to i tak ją napiszę ;).

Oki, jest już prawie pierwsza w nocy, a ja jutro do pracy! A muszę jeszcze zebrać papiery i inne pierdoły by je złożyć na uczelnię w celu zapisania się na moją ukochaną Pedagogikę ^^.

Jest już tak późno, że nawet błędów w tej notce nie chce mi się sprawdzać. Także sorry, ale idę już spać :D. Dobranoc i niech spełnią się wszystkie marzenia nasze.

P.S

I jeszcze coś, choćby nie wiem co, to kiedyś pojadę na MAYDAY!

Westbam - United States of Love. Uwielbiam tą piosenkę! :D Fragment z MAYDAY Polska.

http://www.youtube.com/watch?v=bQzzzn6mJWg

O autorze

nick: Drołek Jeż
skąd: Nova Alexandria, Polska
url: http://drolekjez.pinger.pl/
data dodania: 2008-08-25 01:07:47

Zobacz te|:najlepsze wpisy

zobacz

o stronie
panama
programowanie
linuks
radio
informatyka
reklamy
alaska
medycyna
imprezy
telewizja

jakaś stopka / strona testowa nr3 dla php, mysql, mod_rewrite, xml

pstrosa | dla mlodziezy | skroty org | kryminal | metal power | wachlarz | portal ano24h | tomaszow lubelski | sting amp police | darmowe programy | darmowe programy | pf gaming | clavering | ksiazki | projekty ogrodów